Alla Brożyna: W Klubie ukraińska młodzież zyskuje pewność siebie i nawiązuje nowe przyjaźnie
W wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, trzy lata temu do Żor i okolicznych miast przybyły ukraińskie rodziny, szukające schronienia i bezpieczeństwa. Jednak obok wyzwań związanych z adaptacją do nowej rzeczywistości, pojawił się kolejny istotny problem, szczególnie dla dzieci i młodzieży – bariera językowa i po części kulturalna, która utrudniała nawiązywanie relacji zarówno w nowym mieście, jak i w nowym kraju. I tak zrodził się Klub Młodzieżowy.

W odpowiedzi na te trudności, Fundacja Nieobcy zorganizowała szereg inicjatyw wsparcia, w tym Klub Konwersacyjny (obecnie Klub Młodzieżowy) dla dzieci i młodzieży oraz kółko teatralne, które stały się przestrzenią do integracji, rozwoju i budowania nowych więzi społecznych (zobacz więcej: Trzecia rocznica wybuchu wojny w Ukrainie. W Żorach odbyło się Spotkanie Nadziei [ZDJĘCIA]).
Początkowo celem Klubu Konwersacyjnego było wsparcie ukraińskiej młodzieży w nauce języka polskiego. Z biegiem czasu okazało się jednak, że większym wyzwaniem nie jest sama bariera językowa, lecz trudności w wyrażaniu emocji oraz nawiązywaniu przyjaźni. W odpowiedzi na te potrzeby, do klubu szybko dołączyli polscy wolontariusze – uczniowie szkół średnich i podstawowych, którzy stali się cennym wsparciem w integracji młodych ludzi.
- Zaczęli do mnie dzwonić rodzice dzieci w wieku 16-17 lat mieszkających w Żorach. Dzieci te były na nauczaniu zdalnym w szkole ukraińskiej, a niektóre musiały pójść do polskiej szkoły. I tu pojawiło się przerażenie również wśród rodziców. Zastanawiano się, jak to będzie wyglądać, przecież nie znają języka, nie mają tu znajomych - opowiada o początkach Alla Brożyna, prezes Fundacji Nieobcy i pomysłodawczyni Klubu Młodzieżowego. - Ogłoszono Konkurs w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, napisałam projekt o nazwie "Nowe horyzonty - włączamy dzieci z Ukrainy do nowego systemu edukacji". W ramach tego projektu, który trwał intensywnie przez 2 miesiące, odbywały się spotkania Klubu Konwersacyjnego. Nie były to takie typowe zajęcia z gramatyki, ale konwersacja. Zależało mi na tym, by te dzieci nieco bardziej rozgadać. Niektórym nie podobało się to, jak wyglądają ich zajęcia w szkole, np. dodatkowe godziny na których nic się nie dzieje. Kolejni mieli problem nieco inny - dziecko kontynuowało naukę w szkole ukraińskiej online, przez co nie wychodziło z domu i nie miało znajomych czy przyjaciół. Była też grupa, która po prostu miała problemy z relacjami w szkole. Początkowo miały to być konwersacje, żeby nauczyć ich polskiego, ale po czasie wyszło, że dzieci nie mają większych trudności z językiem, ale mają duże problemy z nawiązywaniem relacji. Z czasem nasz Klub Konwersacyjny przekształcił się po prostu w Klub Młodzieżowy - dodaje.
Klub pomógł dzieciom nieco bardziej się otworzyć. - Wiedzą, że gdy tu przyjdą to nikt nie będzie się z nich naśmiewał i mówią o tym otwarcie. Nikt nie wytyka im tego, że nie mówią płynnie po polsku. Wiele osób poznało tu swoich nowych przyjaciół i zaczęli przyjeżdżać tu razem - mówi prezes Fundacji Nieobcy. - Zadeklarowałam, że zaangażuję w Klub również wolontariuszy z Polski i to się udało. Mamy wolontariuszy ze szkół średnich i podstawowych. Angażuję osoby polskojęzyczne, bo gdybyśmy rozmawiali na spotkaniach tylko po ukraińsku, nie przyniosłoby to efektu. Niedawno byliśmy w Muzeum Miejskim, gdzie dowiedzieliśmy się dużo o zawodzie muzealnika. Cała wizyta odbywała się w języku polskim, bo pracownicy są Polakami. Mieliśmy też spotkanie z żorskimi podróżnikami czy wyjazd do rybnickiego Tygla. Każde spotkanie, każdy wyjazd odbywają się w języku polskim - dodaje.

Niektóre dzieci nieco inaczej wyobrażały sobie uczęszczanie do Klubu. - Myślały, że odbywają się tu takie tradycyjne zajęcia z języka polskiego, dlatego nie chciały przychodzić. Myślały, że kolejna pani zada im zadanie i w zasadzie nic poza tym. Gdy dowiedzieli się, że jest tu inaczej, że nie ma tu typowych zadań gramatycznych, no to zaczęli przychodzić i już zostali - mówi Alla.
Klub pomógł stać się częścią społeczności
Nasza rozmowa zbiegła się w czasie z kolejnym spotkaniem Klubu Młodzieżowego. Tym razem zajęcia poprowadziła psycholog, Maryna Kozlova.
- Dla tych dzieci czy nastolatków to naprawdę skomplikowana sytuacja: mieszkali w Ukrainie, nagle zobaczyli na własne oczy jak wygląda wojna i musieli wyjechać. Warto wspomnieć, że wydarzenia te zbiegły się w czasie z naturalnymi zmianami, jakie przechodzą nastolatki, a tu taka sytuacja - nagle trzeba wszystko zaczynać od zera, w obcym państwie. Wiele dzieci z którymi miałam kontakt, były zamknięte w sobie i nie czuły się bezpiecznie - mówi Kozlova. - Trudno im było znaleźć nowych kolegów. Pomysł z Klubem bardzo im pomógł, zaczęli rozmawiać, znaleźli nowych znajomych, poczuli się w końcu częścią społeczności - dodaje.
Jak można pomóc w funkcjonowaniu Klubu Młodzieżowego?
- Można wspomóc nas chociażby żywnością dla dzieci, które przychodzą na spotkania - mówi Alla. Co można przekazać? Np. Owoce, przekąski, napoje, itp. - Kolejną formą pomocy może być chęć poprowadzenia zajęć. Jeśli ktoś zajmuje się ciekawą tematyką i chciałby ją przybliżyć naszej młodzieży to bardzo serdecznie zapraszamy. Trzecią formą pomocy jest przekazanie darowizny na cele statutowe Fundacji Nieobcy - dodaje.
Klub Młodzieżowy zachęca dzieci i młodzież zarówno z Polski jak i Ukrainy do dołączenia do istniejącej już grupy. Spotkania odbywają się w środy od godz. 16.00 do 18.00 w budynku dworca PKP przy ul. Dworcowej 35 w Żorach (Żorskie Centrum Organizacji Pozarządowych, wejście od tyłu).
Grupa teatralna
Drugą opcją dla dzieci i młodzieży ukraińskiej i polskiej jest wspomniana już grupa teatralna. Na chwilę obecną jest ona jednak zamknięta (nie przyjmuje nowych osób), dlatego że obecna grupa pracuje już nad spektaklem "Co w głowie piszczy?", który zostanie pokazany 5 kwietnia na scenie plenerowej żorskiego Domu Kultury. Po spektaklu, o ile fundusze pozwolą, grupa otworzy nowy nabór. - Warsztaty teatralne prowadzi profesjonalna reżyserka, scenarzystka, nauczycielka języka polskiego i angielskiego, która mówi również po rosyjsku, więc gdy wszyscy się spotykają to nie ma opcji, że się nie dogadają - mówi Alla.
stop ukrainizacji Polski