Najpierw zapodział bagaż, później przyznał, że dowód osobisty kupił za 100 euro
Funkcjonariusze straży granicznej podjęli działania na katowickim lotnisku po tym, jak zauważono pozostawiony bez opieki bagaż. Kiedy ustalono i skontrolowano jego właściciela, okazało się, iż mężczyzna ma przy sobie również fałszywy dowód osobisty.
Pozostawiony bez nadzoru bagaż przyczyną akcji Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej. Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu na katowickim lotnisku.
- Dzięki szybkiej i sprawnej interwencji, funkcjonariusze ustalili, że pozostawiony bagaż jest własnością obywatela Gruzji. Właściciel bagażu za naruszenie przepisów Ustawy Prawo lotnicze został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych - przekazuje katowicka jednostka pograniczników.
Nie skończyło się na mandacie. Funkcjonariusze ujawnili, iż Gruzin posiada podrobiony słowacki dowód osobisty. Mężczyzna potwierdził iż zakupił go w Gruzji od nieznanej mu osoby. Za dokument zapłacił 100 euro.
Usłyszał zarzut czynienia przygotowań do posłużenia się jako autentycznym, podrobionym na wzór oryginału dokumentem. Przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
Ponadto komendant placówki straży granicznej w Katowicach-Pyrzowicach wszczął w stosunku do Gruzina postępowanie administracyjne, które zakończyło się wydaniem decyzji zobowiązującej go do powrotu.